[ZAPIS RELACJI NA ŻYWO] 12h Podziemny Bieg Sztafetowy w Bochni


Małopolska Bochnia to szczególne miejsce. Miasto, którego serce bije 212 m pod ziemią, dzięki kilkuset letniej historii wydobycia soli. W te szczególne dni, Bochnia staje się polską stolicą biegania, dzięki pasji szerokiej grupy miłośników biegania.

Każdy ma ulubione miejsca w które chce wracać, ulubione biegi na których staramy się poprawiać swoje rekordy albo po prostu sprawdzać formę. Dla 65 czteroosobowych drużyn, w sumie 260 zapaleńców, którzy nie boją się podjąć tego wyjątkowego 12 godzinnego wysiłku, jest to właśnie Bochnia.

Ja wystartuje w bocheńskiej sztafecie już piąty raz. I chociaż bieg przed nami, to ja już myślę o kolejną edycji. Startuje w ekipie Terminal Logistyczny Promont Tychy. Drugi raz. Przyjechaliśmy z nastawieniem poprawy ubiegłorocznego wyniku - 143 km. Nastawienie bojowe ale pobiegniemy dla zabawy aby milo spędzić czas.

WYNIKI NIEOFICJALNE

Piątek, godz. 20.30

Za moment zjeżdżamy pod ziemię.

Startujemy o 10 rano, ale to będzie długa noc. Mało jest takich okazji, by zacieśnić znajomości, nawiązać nowe kontakty… 


Sobota, godz. 8:00

Sobotni poranek w Bochni to ostatnie przygotowania do startu. Po wieczornej integracji, ustalaniu taktyki, organizatorzy przygotowali śniadanie - herbatka i kawka z rana smakuje lepiej.

Nie wszystkie ekipy dotarły na miejsce w piątkowy wieczór, wiec dla spóźnialskich to ostatnia chwila na odbiór pakietów startowych i przygotowanie. Z każdą minutą ruch wzrasta.

Głównym tematem rozmów są wspomnienia ze startów, rozmowy o nowinkach technicznych, sposobach biegu. Na godzinę 9.20 wyznaczona została odprawa techniczna, na której zostaną przekazane szczegóły dotyczące strefy zmian, tak aby bieganie po wąskich chodnikach było bezpieczne.


Sobota, godz. 9:20

Tomasz Głód, jeden z głównych organizatorów oficjalnie przywitał uczestników. I objaśmnił zasady rywalizacji. Nie ma tu wyznaczonego dystansu, jedynie runda zwana agrafką o długości 2420 metrów. Biegniecie tyle, na ile się czujecie. To ma być przyjemność i radość z biegania.

Po odprawie pierwsi startujący udają się na start honorowy, aby na klika minut przed rozpoczęciem właściwej rywalizacji przejść do wyznaczonych 5 stref startu. Pozostaje wyczekiwać dźwięku syreny. 12 godzin biegu, 12 godzin wysiłku. Przez najbliższe pół doby będziemy nadawać rytm sercu bocheńskiej kopalni.


Sobota, godz. 10:00

Odliczanie od dziesięciu i czas zacząć bieg. Pierwszych 65 odważnych ruszyło przed siebie, by pokonać jak największą liczbę okrążeń.

Rozmawiam z Anią z drużyny „Biegnij z ProService”, która przyjechała do Bochni pierwszy raz. Czuje adrenalinę zdenerwowanie przedstartowe. Martwi się, czy da radę, bo panuje tu „inne powietrze”. Ale po krótkim 4-godzinnym śnie jest bojowo nastawiona.

Kolega drużyny, Konrad, wybiegł z 5 strefy. Pokonał już ponad jedno okrążenie. Dla calej ekipy to debiut, więc jest optymistycznie nastawiona. Sprawdza czasy jakie kolega i rywale mają na swoich okrążeniach.


Sobota, godz. 13:00

Trzecia godzina biegu, kilometrów przybywa, minut ubywa. Jest trud ale i radość z pokonanych odcinków. Nikt się nie oszczędza. Rozmawiam z Michalem z teamu „Budimeks”, który również, jwszesniej Ania, jest pierwszy tu raz. Ba – pierwszy raz startuje w sztafecie!. Pokonał 5 okrążeń w parach, jest zmęczony ale i podekscytowany Czteroosobowa drużyna jest składem z Kołobrzegu, Wrocławia, Warszawy i Rzeszowa…. Plan Michała na okrążenie to 4:10 min. / km. Trasa bardzo mu się podoba. Dzisiejszy bieg traktuje jako przygotowanie do startu w 9. Festiwalu Biegowym, na którym wystartuje w Biegu 7 Dolin 34 km.

Łukasz to kolejny debiutant w Bochni. Jego „Road Maraton” to cykl imprez dla amatorów kolarstwa szosowego. Pytanie co tu robi kolarz? Łukasz powiedział mi, że „pobłądził”, ale to jest jego wola do aktywności. Jest sportowcem amatorem i jego wszystkie starty są dla frajdy i przyjemności. Dodaje, że to dopiero początek a on już jest zmęczony...

Podczas gdy jedni biegają, inni mają czas na regenerację – głównie posiłek i odpoczynek. Różnica poziomów pomiędzy trasą miejscem odpoczynku to 40 metrów w dół. Kończący swoje bieganie każdy musi zejść po 307 schodkach lub… skorzystać ze zjeżdżalni, która jest tu dodatkową atrakcją i dużym ułatwieniem.

Grzegorz melduje się w punkcie zmian. Teraz moja kolej – przede mną zmiana na 3 godziny…


Sobota, godz. 16:40

Minęło już ponad 6 godzin rywalizacji. Nikt się nie poddaje. Kontuzje, urazy, skurcze nie są nam straszne, bo czujemy się coraz młodsi! Nikt jednak nie zwalnia, czas ucieka – tu jest on najcenniejszy.

Rozmawiam z kolejną Anią z „Silesia Mountain Ultra Team”, która biega głównie po górach. Sztafetę wybrała, żeby… sprawdzić się w sztafecie. Zwykle pokonuje dystanse ok. 100 km, i w tym toku wystartuje w Krynicy na najdłuższym dystansie. Jeszcze się waha czy będzie to start solo czy w drużynie . Podziemna sztafeta bardzo się podoba, jest zadowolona ze swojej zmiany.


Sobota, godz. 17:25

Kilka słów od Marka Grunda z zespołu MAFIOZÓW CZTERECH BY MAFIA TEAM LUBLINIEC (aktualnie czwartej drużyny zawodów), Ambasadora Festiwalu Biegów:

- W całym ferworze walki zatrzymałem się na krótką przerwę, aby krzyknąć wam głośno z podziemia kopalni – siłaaaaaaaaa! Krzyczę tak mocno, abyście usłyszeli i poczuli jak trwa walka, jak słony pot spływa z każdego zawodnika, a krzyk nie ustaje. Wracam na trasę, obserwujcie wyniki online i poczujcie tę energię!


Sobota, godz. 20:05

Mniej niż 2 godziny do zakończenia rywalizacji w Bochni. Czas jest bezlitosny i sekunda po sekundzie umyka. Prowadzi Hummel Team (69 okrążeń), przed Salt Runners Bochnia (67) i Bieging Taem Zelów (66). WYNIKI NA ŻYWO Mnie i kolegom z zespołu przypadło na razie 41. miejsce. Walczymy! 

Rozmawiam z Markiem z „Polger Team” - to kolejny debiutant, który przebiegł juz 16 okrążeń, czyli 39 km. - Ukończyłem już wiele biegów ale tak charakterystyczny, typowo interwałowy, to zupełnie inna melodia. Szybkie tępo i bezpośrednia rywalizacja dodaje smaku. Jeśli szczęście dopisze w losowaniu, bardzo chętnie wystartuje tu ponownie.

O tak, te 65 ekip, które dziś rano stanęły na starcie należy nazwać szczęściarzami. To do nich uśmiechnęło się szczęście w losowaniu.

Kolejna biegającą Panią w Bochni jest Ewelina z „Orzeł Rudze”. Dystans przebiegnięty to 9 okrążeń. - Chociaż bieganie po rundach nie jest moim ulubionym, to jednak jestem bardzo zadowolona z dzisiejszego biegu. BIegam głównie maratony, przebiegłam miedzy innymi Bajkał, maraton na Syberii, maraton na Murze Chinskim, ultramaraton w Anglii 100 km. To jest mój sposób na życie!

Przed nami jeszcze dwie godziny biegania i chociaż czołówka mocno już uciekła, to to rywalizacja będzie toczyć się do ostatnich chwil.

A teraz IDZIEMY BIEGAĆ! 

Mirek Bortel, Ambasador Festiwalu Biegów


WYNIKI:

  1. HUMMEL TEAM – 198 km 327m
  2. SALT RUNNERS BOCHNIA 1 - 194 km 233m
  3. BIEGING TEAM ZELÓW - 189km 560m
  4. MAFIOZÓW CZTERECH BY MAFIA TEAM LUBLINIEC - 184km 288m
  5. PODGÓRZ TORUŃ - 180km 986m

Polecamy również:


Podziel się: